Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Ewangelia dnia

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Internet
  • 1 sierpnia 2014
  • komentarzy
  • 751 wyświetleń
  • lubi to!

Niedziela, 03.08.2014

Jan Paweł II

Gdy Jezus to usłyszał, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!» Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!» Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb». On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj!» Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Mt 14,13-21

Gdy dzisiaj słyszymy słowa Chrystusa, skierowane do Apostołów: wy dajcie im jeść, uświadamiamy sobie, iż do zakresu troski Kościoła należy także i to, co się wiąże z pokarmem dla ludzi i z prośbą o chleb powszedni, której nauczył nas Pan. Tak, prośba o chleb powszedni jest wciąż aktualna, bowiem nie zostały jeszcze zniesione różnice społeczne, a dramatyczna sytuacja ludzi, którym nie starcza chleba dla siebie i najbliższych, to smutna rzeczywistość, stanowiąca wyzwanie dla naszego sumienia. Sprawa chleba dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich na rodowości, rasy czy wyznania, nie może być nam obojętna. Odnosi się ona, jak powiedziałem w encyklice Sollicitudo rei socialis, do naszej społecznej odpowiedzialności, a zarazem do stylu naszego życia, do decyzji, które trzeba stosownie podejmować w odniesieniu do własności i użytkowania dóbr (n. 42).

Kościół, który zawsze głosił miłość preferencyjną na rzecz ubogich, nie może nie objąć nią wielkich rzesz głodujących, żebrzących, bezdomnych, pozbawionych pomocy lekarskiej, a nade wszystko niemających nadziei na lepszą przyszłość: nie można nie brać pod uwagę istnienia tych rzeczywistości. Niezauważenie ich oznaczałoby upodobnienie się do «bogatego smakosza», który udawał, że nie dostrzega żebrak a Łazarza leżącego u bramy jego pałacu (por. Łk 16,19­31) (tamże). Miejmy nadzieję, że nasza troska o tych, którzy cierpią głód, przyczyni się, za pośrednictwem gospodarki uwrażliwionej na ten problem, do rozmnożenia chleba i nasycenia potrzebujących. (…)

Winniśmy dawać Chrystusowi siebie, całe nasze życie, aby On mógł posługiwać się nim w realizacji swojego planu zbawienia. Wśród wielu kryzysów, które wstrząsają dzisiejszym światem, jednym z najbardziej niebezpiecznych jest zatracenie sensu życia. Wielu współczesnych nam ludzi zatraciło prawdziwy sens życia; poszukują oni jego surogatów w niepohamowanym konsumizmie, narkotykach, alkoholu, erotyzmie. Szukają oni szczęścia, lecz w rezultacie zawsze ich udziałem staje się głęboki smutek, wewnętrzna pustka, a nierzadko rozpacz. Jak żyć, by nie zmarnować własnego życia? Na ja kim fundamencie oprzeć plan swego życia? Jezus Chrystus staje przed nami jako odpowiedź Boga na nasze poszukiwania i nasze udręki: Ja jestem chlebem życia, który zaspokaja wszelki głód; Ja jestem światłem świata, które rozjaśnia drogę każdego człowieka; Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, które budzi w człowieku nadzieję na życie wieczne. Pójść za Chrystusem, oczywiście, nie jest łatwo, nie jest łatwo oprzeć na Nim całe swoje życie. A przecież ten, kto ryzykuje tak wysoką stawkę, daje dowód wspaniałomyślności i wielkości. Wszak nie stawia na pustkę ani na nicość. Stawia na Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię; na bezinteresowną miłość do braci.

Oby Pan zechciał obudzić w wielu młodych ludziach zdolność do podjęcia takiego ryzyka, do pojmowania życia jako walki z niesprawiedliwością i egoizmem, jako daru dla Jezusa Chrystusa, a wraz z Nim — dla wszystkich braci. Oby zechciał wzbudzić, zwłaszcza wśród was, liczne, oparte na wspaniałomyślności powołania do kapłaństwa, diakonatu, życia zakonne- go, pracy misyjnej. Ten, kto trwa w Chrystusie, jest nowym stworzeniem: wyzwala się z egoizmu i czuje, jak rodzi się w nim coś nowego. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,51). Jakże dziękować za ten dar?! Jakże się zań odwzajemniać?! Trwajcie w łamaniu chleba. Trwajcie w nauce apostolskiej (por. Dz 2,42).

Niech nie ustaje to rozmnożenie Ciała i Krwi Jego — Pokarmu i Napoju, który trwa ku żywotowi wiecznemu (por. J 6,27).

Jan Paweł II, Komentarz do Ewangelii, Wydawnictwo M, Kraków 2011, s. 106-109

 


więcej tekstów autora
Polecamy

Niedziela, 04.05.2014

Jan Paweł II

Niedziela, 19.01.2014

Jan Paweł II

Zapraszamy

Redakcja

partnerzy