Warning: Declaration of FeedWordPie_Item::get_id($hash = false) should be compatible with SimplePie_Item::get_id($hash = false, $fn = 'md5') in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/plugins/feedwordpress/feedwordpie_item.class.php on line 0

Warning: Declaration of FeedWordPress_Parser::parse(&$data, $encoding) should be compatible with SimplePie_Parser::parse(&$data, $encoding, $url = '') in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/plugins/feedwordpress/feedwordpress_parser.class.php on line 0
Czas na Biblię

Wybierz Biblię dla siebie

dołącz do nas
Biblia zmieniła moje życie

Warning: Use of undefined constant U - assumed 'U' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/naszczas/domains/naszczas.pl/public_html/biblia/wp-content/themes/wizjo/sidebar.php on line 3
źródło: Wikipedia: Angelica Kauffmann, Chrystus i Samarytanka przy studni, XVIII w.
  • 24 marca 2014
  • komentarzy
  • 1 637 wyświetleń
  • lubi to!

Jak Samarytanka przy studni

Maria

Kiedy dorastałam, przeżywałam moją wiarę głównie na poziomie emocjonalnym. Jezus był moim przyjacielem, rozmawiałam z Nim każdego dnia, zwracałam się do Niego zwłaszcza w trudnych chwilach. I nigdy nie wątpiłam w Jego istnienie. Był dla mnie niejako emocjonalnym przedłużeniem rodziców.

Przejście w okres dorosłości przyniosło zakwestionowaniem tego wszystkiego. Moje dziecinne zaufanie zostało podważone i okazało się, że moja chrześcijańska wiara nie ma głębszych podstaw, że nie jest ugruntowana. Trzymałam się religii, tradycji religijnych ze względu na rodzinę, kulturę.

Bóg pozwolił mi przejść samodzielnie przez różne doświadczenia, przez rozbite relacje, zranione serca. Nie mogłam tego wszystkiego sama naprawić. Zobaczyłam pustkę życia i bezsens wszystkiego bez łączności ze Stwórcą. Zdałam sobie sprawę, że spełnienia, zadowolenia nie daje mi oczekiwanie na następne ekscytujące wydarzenie, szukanie osoby, która dałaby mi szczęście.

Modliłam się w nocy: „Panie, jeśli tam jesteś, chcę Cię poznać”.

Zaczęłam czytać Nowy Testament i spotkałam się z grupą chrześcijan na uniwersytecie. Mówili o konieczności osobistej relacji z Bogiem, przez osobę Jezusa Chrystusa. Mówili, że On mnie kocha i ma plan dla mojego życia. Czytałam, a Biblia powoli zaczęła odkrywać ten plan.

Zrozumiałam, że Biblia to nie tylko kilka opowiadań dla dzieci, że to nie jedna księga, ale cała biblioteka książek spisywanych przez setki lat przez wielu różnych autorów, że nie było ciągłości w jej powstawaniu. Być może nie dla wszystkich jest to ważne, ale dla mnie, osoby studiującej historię, było istotne, że można poddać naukowej krytyce księgę, na której wiele osób opiera całe swoje życie. Nie musiałam pomachać na pożegnanie rozumowi, żeby uwierzyć. Otworzyłam więc moje życie i moje serce na Autora, na Żywe Słowo, Słowo Wcielone, które zamieszkało pośród nas, na tego, który przyszedł, aby dać życie.

Biblia jest dziś dla mnie niekończącym się źródłem mądrości i siły. To mój drogowskaz. Przede wszystkim jednak jest miejscem spotkania z Bogiem, przestrzenią Jego poznawania. W opisanych w Ewangelii spotkaniach Jezusa ze zwykłymi ludźmi ukryte są prawdziwe skarby. Są nimi momenty odkrywania prawdziwego serca Boga. Im częściej czytam Pismo Święte, tym bardziej jestem pochwycona Bożym współczuciem i miłością.

Jeden z moich ulubionych fragmentów, po które sięgam nieustannie, to rozmowa Jezusa z Samarytanką przy studni. W życiu tej kobiety panował straszny bałagan. Nie miała nic, co mogłaby ofiarować Bogu, żeby zyskać Jego aprobatę. Czuła się bezwartościowa. A jednak Jezus znalazł sposób, żeby się z nią spotkać. Prowadził z nią bardzo intymny dialog, ofiarując jej szacunek, jakiego nikt nigdy jej nie dał. Pokazał, jak bardzo jest ważna, wartościowa w Jego oczach. Czasami czuję się tak, jak ta kobieta. Wtedy wracam do tej sceny, aby ponownie odkryć i przypomnieć sobie, jak Bóg mnie widzi i odnaleźć prawdziwą siłę do życia.

Maria z Dublina
tłum. Sławomir Rusin


więcej tekstów autora
Polecamy

partnerzy